To już mój drugi post na tym blogu ;) Postanowiłam opisać swój piątkowy trening. Niestety nie porobiłam żadnych zdjęć, bo po prostu zapomniałam i nie było za bardzo na to czasu. Jednak postaram się wszystkie ćwiczenia dokładnie opisać.
No więc w piątek po skończeniu lekcji, przebraniu się i kupieniu wody poszłam na boisko.
Trenuję na boisku, ponieważ tam mogę więcej biegać, a mój trener stawia na treningi kondycyjne.
Najpierw opiszę rozgrzewkę.
Na początku przebiegłam jedno okrążenie, czyli 200m. Później były wykroki
z piłką lekarską, uniesioną nad głową. Na jednej prostej do przodu, na łuku spacer i na drugiej prostej do tyłu. Już po wykrokach nogi nieźle piekły ;) Jest to bardzo dobre ćwiczenie, ponieważ nie działa tylko na nogi, ale także na pośladki.
Po wykrokach przyszedł czas na skip A i skip C. Na jednej prostej skip A
na łuku trucht, a na drugiej prostej skip c (pięty o pośladki) i na łuku trucht. Skipy angażują duże grupy mieśni. Później już tylko dogrzanie stawów, czyli krążenia ramion i bioder. Po samej rozgrzewce byłam już nieźle dojechana : P
I rozpoczynamy trening!
Moim pierwszym ćwiczeniem było tzw. "padnij powstań". To ćwiczenia polegało na tym, że cały czas trzymając piłkę w rękach, musiałam położyć ją na ziemi, wyrzucić nogi do tyłu, wrócić nogami do piłki, wyprostować się i unieść piłkę nad głowę. I tak 15 razy, po czym jedno kółko biegu. Taki obwód powtarzałam 4 razy bez żadnej przerwy (kiedyś nagram to ćwiczenie, żebyście mogli zobaczyć na czym dokładnie polega to ćwiczenie : P ).
Następnie przeszłam do pozycji na czworaka i w tej pozycji musiałam turlać piłkę lekarską. Nie wiem ile dokładnie metrów tak przeszłam, ale po dojściu do połowy boiska robiłam to samo tylko do tyłu. Gdy już wróciłam biegłam jedno okrążenie. I tak 3 razy.
Później robiłam 2 ćwiczenia stabilizacyjne, czyli na równowagę i na koniec tradycyjnie rozciąganie. Rozciągenie jest bardzo ważnym elementem treningów, ponieważ dzięki temu nasz układ ruchowy pracuje lepiej, co oznacza mniej kontuzji! Rozciąganie zmniejsza skurcze mięścni, a także rozluźnia je po treningu i przyspiesza ich regenerację. Dlatego zawsze warto znaleźć czas na rozciąganie!!!
I to na tyle. Muszę wam powiedzieć, że to był jeden z moich najcięższych treningów. I było na prawdę super! :) Na następnym treningu postaram się porobić zdjęcia i może nagrać jakiś filmik ;)
Mam nadzieję, że spodoba wam się mój post!
Miłego wieczorku! ♡

fajnie by bylo jakbys dodawala zdjecia tych wszystich cwiczen ktore opisujesz. to byloby mega pomocne :)
OdpowiedzUsuńZamierzam tak robić :) z tego treningu niestety nie mam zdjęć, ponieważ zwyczajnie zapomniałam... :P
UsuńSUPER! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! :)
Usuńja radziłabym bardziej czytelnie rozpisać te ćwiczenia tak żeby każdy mógł z tego skorzystać jako taka "instrukcja obsługi" :)
OdpowiedzUsuńdaj nową notkę z jakimś przepisem! mama mi się chwaliła co dzisiaj jadłyście! :D
OdpowiedzUsuń